Ssanie oleju

Ssanie oleju? Czy to jest dziwny pomysł?  Nie!

Metodę znamy dobrych kilka lat i na dziś możemy powiedzieć, że jest ona świetna. Dlaczego? Ja dowiedziałem się o niej od pewnego biegacza z Rosji, a moja żona ode mnie.

Oczyszczenie zatok, zdrowsze gardło, spora detoksykacja to tylko niektóre właściwości tej niepozornej metody jakim jest… ssania oleju. Metoda wywodzi się z Ajurwedy i w czasach najnowszych od ukraińskiego lekarza dr Karacha.

#Płukanie #ust olejem najlepiej kokosowym, rzepakowym czy słonecznikowym to prosta i bardzo efektywna w medycynie naturalnej #metoda na detoksykację organizmu. Choć nie tylko. #Ssanie oleju to także częściowy sposób na zapobieganie wielu schorzeniom jak np. choroba niedokrwienna, artretyzm, infekcja dróg oddechowych. #Jak to bywa mogą być okresy przejściowe gorszego samopoczucia po 3-4 dniach stosowania . #Zawsze w medycynie naturalnej jest tzw. okres ozdrowieńczy . Świadczy to przede wszystkim o tym, że organizm się oczyszcza i regeneruje. Z rana po pierwszym przepłukaniu jamy ustnej bierzemy łyżkę dobrego kokosu albo oleju slonecznikowego tłoczonego na zimno i heja 😂. Ssamy, mielimy w ustach przynajmniej 10 minut. 10 dni i potem przerwa 2-3 dni. Może to być jednak dobry nawyk codziennej kosmetyki. Zawsze wszystko po tym czasie wspomnianych min. 10 minut koniecznie wypluwamy! 😩 Lepiej do ubikacji niż do zlewu bo jest to często gęsta, biała ciecz. #Powodzenia . #Warto stosować! 👍💥#zdrowie #piękno #kosmetyka #czas #na #dobrezmiany #realizacja #rano #poranek #ranek #nawyk

Post udostępniony przez Gloria & Adam (@working_at_home_now)

Ssanie oleju na początku wracało do nas czasowo i przypominało się w bólach gardła lub jak był zawalony nos katarem. Sam wspomniany lekarz onkolog dr Karacha przez 15 lat bezskutecznie walczył z przewlekłą chorobą krwi, a także z artretyzmem. Dzięki płukaniu jamy ustnej olejem, dokładnemu ssaniu lub zasysaniu oleju całkowicie wyleczył się z obydwu schorzeń. My dzięki tej metodzie pozbyliśmy się wielu wstępnie zapowiadających się infekcji czy ogólnego osłabienia. Oczywiście stosujemy ją z rożnymi innymi metodami naturalnymi czy kuracjami. To jest fantastyczny dodatek, kosmetyk dla naszego wnętrza. Na dziś stosujemy ją prawie codziennie. Oczywiście działa niezmiennie skutecznie.

Okazuje się, że płukanie jamy ustnej olejem znane jest ludzkości co najmniej od 5000 lat. Samo słowo „ajurweda” znaczy „wiedza o życiu” i ma swoje korzenie w starożytnej kulturze wedyjskiej. Jest to niezwykłe, mądre, pełne, zintegrowane, holistyczne podejście do zdrowia i witalności. Na świecie Ajurweda staje się coraz bardziej ceniona np. w Kanadzie od lat jest oficjalnie uznaną metodą leczenia, tuż obok leczenia akademickiego. Ajurweda to nie są jakieś zabobony, ale starożytna wiedza, która została naukowo zbadana, a niestety przez medycynę akademicką zignorowana w naszym świecie „wspaniałej medycyny kultury zachodu”. Dlatego więc „płukanie” olejem ust jest bardzo silną i skuteczną detoksykacją.

Podczas normalnego szczotkowania zębów około 60 procent ich powierzchni jest czyszczona, natomiast jama ustna odkażona zostaje jedynie w 20 procentach. W efekcie stanowi to pierwotne źródło rozwoju chorób narządów wewnętrznych. Jak wiemy nasze usta są siedliskiem dla milionów bakterii, wirusów, grzybów i innych pasożytów, takich jak Candida, czy Streptococcus, które są odpowiedzialne za przeróżne choroby. Lekarze Ajurwedy odkryli, że zabieg ten nie tylko oczyszcza jamę ustną, ale również wpływa na kondycję całego naszego ciała. Mówią o tym testy medyczne sprzed 2000 lat. Olej, który przemieszcza się po ściankach jamy ustnej doskonale pochłania toksyny, zapobiegając rozwojowi wielu chorób.

W Ajurwedzie do zabiegu wykorzystuje się nierafinowany olej sezamowy lub kokosowy, które są cenione ze względu na działanie oczyszczające, rozgrzewające, nawilżające i przeciwzapalne. Wystarczy rano, na czczo, zaraz po przebudzeniu i ewentualnie drugi raz wieczorem, przed pójściem spać płukać jamę ustną 1-2 łyżkami oleju przez 15-20 minut. Olej powinien dostać się w każdy jej zakątek, łącznie z gardłem i migdałkami. Pod żadnym pozorem nie można go połykać! Zebrane są w nim wszystkie bakterie, których w momencie płukania chcemy się pozbyć. Trzeba je wypluć do toalety, a jamę ustną dobrze wypłukać i wyszorować pastą do zębów. Kuracja ta na pewno przynosi niesamowite efekty dla naszego zdrowia jeśli wykonywana jest regularnie. Warto więc się jej poświęcić. My także używamy olej słonecznikowy nierafinowany. Także się nadaje do tej kuracji. Nie można używać olejów rafinowanych z plastikowych butelek. Efekt wtedy nie będzie tak kompletny jak stosowanie trzech wspomnianych olejów. Na początku mogą pojawić się reakcje przejściowe tej metody, ponieważ organizm zaczyna się regenerować i szybciej wyrzuca toksyny z limfy. Mogą pojawić się bóle głowy, a nawet trochę nasilić objawy z którymi się zmagamy. Jednak warto to przeczekać. W tej metodzie niesamowicie wzmacnia się układ limfatyczny oraz immunologiczny. To chyba najbardziej zauważalne skutki tej kuracji.

Pierwsze odczuwalne efekty można dostrzec po około 10 dniach. Poprawia się samopoczucie,a co ważne wraca więcej energii i sen staje się bardziej wydajny. Lekarze naturopaci uważają, że terapia krok po kroku odtruwa cały organizm poprzez usuwanie poprzez ślinianki (bardzo czułe narządy) szkodliwych bakterii i toksyn. Układ odpornościowy staje się bardziej czystszy i jest gotowy do lepszej regeneracji naszego całego ciała. Jak wiemy bakterie, które gromadzą się w jamie ustnej prowadzą do wielu chorób w innych obszarach ciała. Dlaczego płukanie ust olejem jest skuteczne, ponieważ te bakterie zostają pokryte oleistą membraną, od której nie mogą się uwolnić. Usuwamy je efektywnie podczas wypluwania oleju. Woda w ten sposób tak działać nie będzie.

Kontynuacją i rozszerzeniem metody ajurwedyjskiej jest metoda ssania oleju słonecznikowego, który my najczęściej używamy. Opracowana przez wspomnianego ukraińskiego onkologa dr. F. Karacha, który w 1992 przedstawił ją podczas spotkania Związku Onkologów i Bakteriologów na terenie byłego ZSRR. Przyjęta początkowo ze sporym sceptycyzmem (jak wiadomo co proste i naturalne zawsze wzbudzi sprzeciw) kuracja wyróżniała się dużą prostotą wykonania i jednocześnie jeszcze większą skutecznością w zwalczaniu różnych schorzeń.

Ich lista jest dosyć spora: bóle głowy, zapalenie zatok, katar, bóle zębów, krwawienie dziąseł, próchnica, zapalenie oskrzeli, bóle gardła, zapalenie migdałków, egzema, trądzik, łuszczyca, czy choroby żołądkowe, jelitowe, schorzenia serca, choroby układu nerwowego i oddechowego.

Podstawa i zasadą ssania oleju słonecznikowego w tej metodzie jest wzięcie 1-2 łyżek oleju słonecznikowego (koniecznie ekologiczny w szklanej butelce i nierafinowany). Olej następnie ssamy w jamie ustnej. Zabieg powinien trwać od 1o do 20 minut. Można w tym czasie robić inne rzeczy, dlatego nie mamy poczucia, że tracimy czas. Najlepiej jest to robić rano, na czczo po pierwszym przepłukaniu jamy ustnej wodą najlepiej jonizowaną, która stoi całą noc w szklanym naczyniu. Metodę naprawdę czuć już po wspomnianych kilku dniach. Wiele zanieczyszczeń tzw. śluzu dosłownie jest wyciągana i usuwana. Niesamowita sprawa. Olej łączy się ze śliną, aktywując enzymy odpowiedzialne za pochłanianie toksyn z krwi. Staje się on po kilku minutach mielenia białą cieczą, która po wypluciu zawiera ogrom bakterii. Najlepiej po zabiegu wypluć zawartość ust do toalety, a nie umywalki. Należy następnie wypłukać kilkakrotnie usta wodą, aby pozbyć się zalegających w nich toksyn, a następnie dokładnie umyć zęby dobrą ekologiczną pastą.

My w razie infekcji ssamy najpierw intensywnie olej, a później dokładnie płuczemy gardło i jamę ustną lub bierzmy łyżeczkę Balsamu Kapucyńskiego albo jak teraz DuoLife Dzień.  Efekt rewelacyjny. W dodatku bez żadnych skutków ubocznych.

Balsam Kapucyński, a cóż to takiego? >>

 

Przy dłuższym stosowaniu tej metody można zauważyć poprawę stanu skóry, zmniejszenie nawet bólu migrenowego (jeśli ktoś taki ma), czy wyleczenie np. zapalenia oskrzeli. Jednak przewlekłe choroby jak wiemy wymagają czasu. Od razu Krakowa nie zbudowano. Na pewno też sama kuracja olejem bez połączenia z innymi metodami nie bedzie tak efektywna. Śmiało tą metodę również dodatkowo, wręcz trzeba stosować w przypadku chorób krwi czy nowotworów. Wato też poradzić się co dalej robić z dobrym lekarzem naturopatą lub jak jesteś klubowiczem DuoLife skontaktować z infolinią medyczną i dr Piotrem Kardaszem.

Metoda dr Karacha jest jak wiadomo śmiesznie tania. Nawet zakup wspomnianych olejów bardzo dobrej jakości starczy na dobre kilkanaście dni kuracji dla jednej osoby. Reszta składowych tej terapii to tylko dobra wola i stałe jej stosowanie. Według ukraińskiego lekarza, regularne jej stosowanie może przedłużyć wiek naszego życia o wiele lat.

Wierzyć czy nie wierzyć? My nie wierzymy w chemiczne leczenie, więc dla nas ta prosta, naturalna metoda płukania ust olejem działa świetnie. Jest naszą dodatkową kuracją stosowana wraz z  innymi i daje to bardzo dobre efekty.

Pozdrawiamy Was gorąco i życzymy zdrowia, rozsądku oraz wytrwałości 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *